Wiedzieliście, że to Polacy stoją za pomysłowym wynalazkiem w postaci naczyń,
które można zjeść? Jak mówi Małgorzata Then, właścicielka firmy Biotrem
wytwarzającej ten innowacyjnym na skalę światową produkt, ich prototyp
powstał przy udziale specjalnej maszyny do prasowania
otrąb już dwie dekady temu. Niedługo później został opatentowany i poddany
kolejnym unowocześnieniom. Co ciekawe, same otręby powstają jako uboczny
produkt przemiału zboża na mąkę, więc nie wiążą się z dodatkową działalnością
produkcyjną.
Zalety? Po pierwsze pełna biodegradowalność. Jeśli nie zdecydujemy się na
ich zjedzenie, talerze Biotrem ulegną rozkładowi w ciągu 30 dni. Dla porównania
papier potrzebuje do tego aż pół roku. Z czego dokładnie powstają jadalne
talerze, miski i tacki? Do ich wyprodukowania potrzebne są dwa składniki:
otręby pszenne i niewielka ilość wody, które poddane zostają działaniu wysokiej
temperatury i ciśnienia. Z jednej tony otrąb można stworzyć nawet 10 tysięcy
sztuk naczyń!
I nie chodzi tylko o to, że są w 100% przyjazne środowisku i pomagają
oszczędzać wodę normalnie przeznaczoną do mycia naczyń. Masa z otrębów
umożliwia tworzenie pojemników o niezwykłej wytrzymałości, które dzięki
właściwościom izolacyjnym chronią przed poparzeniem zbyt gorącym jedzeniem i
które można bezpiecznie podgrzewać w mikrofali albo piekarniku.
Jak przyznaje właścicielka firmy, Polacy reagują na ten wynalazek bardzo
entuzjastycznie, dlatego wkrótce na rynku dostępne będą także jednorazowe tacki
na wilgotne warzywa, owoce, mięso czy mrożonki oraz naczynia do długotrwałego
przechowywania płynów np. wrzątku. Jak myślicie? Jest szansa, że zastąpią
kiedyś całkowicie plastikowe talerze i sztućce?